sobota, 25 lutego 2012

OO8

Nie wiem dlaczego ale strasznie mi sie spodobaly te 3 zdjecia, sa jednymi z moich ulubionych. No wiec tak, dzisiaj tak okolo pol nocy wrócilam do domu z Londynu, to byla cieeezka podróz ale bylo tez smiechu. Razem z Nati wymyslilysmy troche tanca do Boom Boom Pow, oczywiscie na siedzaco bo to bylo w autobusie. Pan z nami spiewal Jessie J - Like a dude, nawet przeklenstwa. Ten pan wymiata to chyba wie kazdy w szkole. W teatrze na Chicago bylo smiesznie, szczególnie "Love you baby" haha ja z tego nie moge, ci co tam byli wiedza o co chodzi. Dobra dosc sie rozpisalam, na kompa weszlam na chwile bo rodziców jeszcze nie ma i mi sie nudzilo. Bye




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz